Dzień 6, Covidoki. Zapiski umiarkowanej optymistki (Kreską i Słowem)

Dzisiaj na wesoło

 

  • I. Lekko śmiesznie:

 

Bajka królowej zimnej klawiatury

z małym prztyczkiem codzienności

 

Gadające głowy w telewizorze

(tak mówiła moja babcia

samo urządzenie nazywając diabelską skrzynką)

podają codziennie

odległości, ilości, mnogości,

blamaże miraże zadymiarze

koterie minoderie

alegorie fantasmagorie

unijne kuplety

celebryckie balety

i wszelkie strachy na Lachy

 

Kwitną sztuczne internetowe więzi

niewolników ekranów, monitorów, portali

– każdy chce być lepszy od drugiego

Ja mam to a ty nie

Ja jestem dobra ty wszystko złe

Jak się ma do tego babcine „nie wypada”

lub Nie chwal dnia przed zachodem słońca?

 

Prawda jeszcze oddycha

spazmatycznie 

między klawiaturą a palcami

Wygląda nieciekawie

zastraszona niemal ociemniała

okulary poprawności ściska

A może się maskuje

nabierze siły wyjdzie z ukrycia

i krzykiem zburzy miasta?

 

Nas chyba już nie ma

Świata nie ma

Hologram kolorowy

jak kalejdoskop ktoś układa

potrząsa

obserwuje

Pięknie układają się błyszczące szkiełka

i papierki

 

A ja dzisiaj

królowa zimnej klawiatury

wirtualna we wszystkim

trzymam dystans

chodzę w masce

 

  • II. Trochę bardziej śmiesznie:

 

Wiadomości medialne

 

– Ości

– Ogryzione kości

 

Wiadomości o covid 19

 

Ta statystyka

jak trucizna wnika

 

Wiadomości lokalne

(gdzieś w Polsce, ale nie w Lublinie)

 

Renowacje i zdobienie korony

dla centralnej mamony

 

  • III. Bardzo śmiesznie dziś nie mogę, bo:

 

Bunt klawiatury

 

Moja zimna klawiatura

Pod kołderkę dała nura

 

Powiedziała mi do tego

Skończ lebiego!

 

Do satyry nie masz głowy

ma być tekst wartościowy

 

Nie jakoweś dyrdymały

wydumane samochwały

 

Ty królowa! Dobre sobie!

Co poradzisz jak ci zrobię

 

Delete, backspace, potem enter

Skasuję cię jak aborter

 

A Wy szacownego grodu „KozioGłowy”

zamiast czytać wypijcie cocktail owocowy!

 

Zostaw komentarz